Od redakcji
Z mieszanymi uczuciami oddajemy w Wasze ręce kolejny numer Klamecjusza.
Ostatnio nasze trójmiejskie pisemko ukazywało się
mniej więcej co rok, tym razem jednak okres ten wydłużył się
o kilka miesięcy.
We wspinaniu w Trójmieście zmieniło się tymczasem bardzo dużo,
o czym można przekonać się czytając zamieszczone
na następnych stronach newsy.
Podobnie jak poprzednio, i tym razem zebrane przez nas wiadomości
o ciekawych i wartościowych osiągnięciach są
z pewnością niepełne.
Z jednej strony prosimy więc o wyrozumiałość
w przypadku ewidentnych niedociągnięć,
z drugiej jednak ponawiamy prośbę o informowanie nas
o waszych największych osiągnięciach.
Materiały o nowych drogach, błyskotliwych powtórzeniach,
ale też na przykład wspomnienia z czasu spędzonego
na niekoniecznie ekstremalnym wspinaniu będą nadal
bez ograniczeń przyjmowane i drukowane.
Jedną z przyczyn dla których ten Klamecjusz ukazuje
się tak późno jest fakt,
że do końca stycznia dysponowaliśmy zaledwie
nie, lepiej to przemilczeć, ile artykułów
byliście w stanie napisać przez rok czasu.
Mimo wszystko wydaje nam się, że ten numer Klamecjusza,
podobnie jak poprzednie, dobrze oddaje charakter naszego
nieco już większego środowiska.
I że tak jak poprzednie, będzie dla Was interesującą lekturą.
|