8. Skały i głazy narzutowe
Chociaż stwierdzenie, że w promieniu 150 km od Trójmiasta
nie ma skał nadających się do wspinania nie jest do końca prawdziwe,
to jest w nim sporo prawdy.
Jedyne naturalne formy skalne (w rozumieniu
wspinaczkowym) znajdujące się w pobliżu Trójmiasta to
granitowe lub gnejsowe głazy narzutowe oraz kilka
zlepieńcowych skałek. Żadna ze „skał” nie przekracza 34 m
wysokości, wszystkie większe podlegają też ochronie jako
pomniki przyrody nieożywionej, a czasem również ze
względu na rzadkie zbiorowiska mchów i porostów.
Według „Katalogu rezerwatów i pomników przyrody
nieożywionej”
w sąsiedztwie Trójmiasta znajduje się około 25 głazów o wysokości
przekraczającej 2 m, z których 7 ma wysokość
33,5 m.
Największe głazy narzutowe są od lat
odwiedzane przez kolejne, głodne naturalnej skały pokolenia
trójmiejskich wspinaczy liczących na znalezienie
wspinaczkowego Eldorado. Na wielu „Diabelskich
Kamieniach” (tak nazywa głazy narzutowe miejscowa ludność)
wytyczone zostały „drogi” i przystawki różnej
klasy. Zlepieńcowe
skałki, chociaż ładne, są bardzo kruche i wspinanie się na nich
grozi ich poważnym uszkodzeniem absolutnie nie wolno
tego robić.
![[schemat-z-odsyłaczami]](schematy/ppm.skaly.rejony.png)
Największe „skały” w pobliżu Trójmiasta.
Przedstawione w tym rozdziale zestawienie
większych głazów narzutowych i skałek
zostało opracowane przede wszystkim z myślą o osobach turystycznie
zwiedzających osobliwości przyrodnicze Pomorza
Gdańskiego, a nie o wspinaczach.
Chociaż istnieje przepis zabraniający wspinania się po pomnikowych eratykach (tak
nazywają się fachowo diabelskie kamienie), głazy są
regularnie „zdobywane” przez dzieci i dorosłych;
większość z nich ze względu na niewielką wysokość i często
bogatą pokrywę mchów i porostów po prostu nie nadaje się do
wspinania nawet w jakiejś mocno wykoślawionej formie bulderingu.
Pod żadnym pozorem nie wolno usuwać z pomników przyrody
porostów, nie mówiąc o malowaniu ograniczników czy kuciu
chwytów. Tylko wspinacz nie pozostawiający jakichkolwiek
śladów w tym również magnezji ma (minimalną) szansę
na pobłażliwe traktowanie przez straż ochrony przyrody.
Dołączone do opisów niektórych głazów narzutowych opisy „dróg”
wspinaczkowych oszczędzą mamy nadzieję kolejnym
wspinaczom prób pokonywania „dziewiczych” ścian.
Eratyki stanowią dość spektakularne pamiątki po zlodowaceniach
w odróżnieniu od ludowych podań, gdzie głównym odpowiedzialnym za nie
czyni się zazwyczaj zdybanego przez świt diabła, przyjmuje się,
że głazy zostały przywleczone przez lądolód ze Skandynawii. Pokrywa
lodowa w czasie zlodowacenia miała miąższość (grubość) rzędu
setek metrów (12 km), a jej ruch powodował niejednokrotnie odspajanie od podłoża
olbrzymiego (w porównaniu z „wielkimi” głazami) objętościowo materiału.
Szczegółowe badania głazów pozwalają na określenie, z której części
Skandynawii mogą pochodzić poszczególne okruchy skalne, co z kolei umożliwia
dalsze studia nad kierunkami rozprzestrzeniania się mas lodu. Dla tego
rodzaju badań kilka największych głazów narzutowych nie jest
oczywiście rzetelną podstawą, lepsze rezultaty daje analiza porównawcza
setek mniejszych kamieni.
Większe i najbardziej znane głazy narzutowe na Pomorzu Gdańskim to Odargowski Kamień,
Diabelski Kamień nad jeziorem Kamiennym oraz Diabelski Kamień w Dolinie
Radości.
W odróżnieniu od głazów narzutowych, zlepieńcowe skałki nie zostały znikąd
przywleczone, chociaż ich powstanie jest również pośrednio związane z działalnością
lodowca. Ponieważ zlepieńce tego rodzaju występują jako soczewki w obrębie glin,
ich powstanie tłumaczy się przesiąkaniem wód opadowych przez gliny połączonym
z ługowaniem węglanu wapnia, a następnie wytrąceniem CaCO3 w formie luźnego spoiwa
w obrębie (zalegających poniżej glin) piasków w środowisku o zmiennym
współczynniku pH. Dalszy rozwój tak powstałych skałek związany jest z procesami
krasowymi (i działalnością człowieka, opisane są wypadki niszczenia i „naprawiania”
ostańców).
Zlepieńcowe skałki można obejrzeć nad jeziorem Lubygość, w Mechowie oraz w Połchowie.
We wszystkich wymienionych skałkach znajdują się też wielokrotnie opisywane groty
i niewielkie jaskinie.
|